Kolejne zarzewia zamieszek

Eryk spacerował po głównej ulicy Wiednia, bo tam mógł napotkać większą liczbę ludzi. Cichcem rozdawał im ulotki głoszące o niesprawiedliwości służb porządkowych, sądów, aż wreszcie o tym, że powinno się zakładać cechy, związki zawodowe. Wszystko to jako kolejna faza odzewu o zwolnieniu bądź co bądź oficera i o podobnych przypadkach, o których się ostatnio dowiedział. Miał cichą nadzieję, że żaden członek służb specjalnych go na tym nie przyłapie. Aczkolwiek pomimo, iż dostawał w tym temacie lekkiej paranoi, nie zaprzestawał szerzenia w sposób dość mocny napisanych treści. Czuł, że oto czyni coś potrzebnego, wzbudzając w napotkanych członkach społeczeństwa świadomość.

2 Likes

Nie był w tym jednak sam. W tym samym czasie w dzielnicach nieco oddalonych od centrum stolicy tę samą żmudną lecz szlachetną robotę wykonywał Alexander, schowawszy na tę okoliczność niemodnie długie, rude włosy za postawionym kołnierzem czarnego płaszcza. Służby specjalne raczej zaniedbywały mało reprezentacyjne dzielnice robotnicze, należało się jednak mieć na baczności.

2 Likes

Rewolucja była szerzona też na swój sposób w Schönbrunn i Hofburgu; oto do zamkowych kuchen i zmywalni przyszła opatrzona odpowiednimi podpisami dyspozycja odejścia od pracy przed wyznaczonymi godzinami, czynienia hałasu, znieważania do woli przełożonych oraz kradzieży srebrnych łyżek w ilościach hurtowych.
Wszystkim, którzy ucierpieliby na rewolucji obiecano posady w dobrach arcyksiążęcych, łamistrajkom zaś zagrożono wieczną hańbą i potępieniem Ludu

2 Likes

Myślę, że kradzieżami powinna zająć się policja.
A tak z ciekawości gdzie arcyksiążę ma swoje majątki?

2 Likes

Opychając się nugatem z pięknej bombonierki

…w Angliej, Wasza Reakcyjna Dostojność. Chyba nie podejrzewa Pan, że oprócz apanaży od ojca nie mam żadnego majątku po matce?

1 Like

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych poinformowało mnie, że doszło do kradzieży sreber w Hofburgu. Uczyniły w tym przestepstwie dwie osoby, które zostały wskazane przez dużą ilość lojalnych pracowników pałacu.
W domach tych osób przeprowadzono przeszukanie i odnaleziono skradzione rzeczy.
Osobom tym został postawione zarzuty obrazy Jego Cesarsko-Królewskiej Mości oraz rodziny panującej. Sprawę i więźniów przejęła prokuratura wojskowa.

1 Like

Co za parszywa niedziela, gdzież solidarność i żądania uwolnienia zatrzymanych?

1 Like

Wieść o zajściach pałacowych szybko dotarła do poddaszy i suteren za pomocą tych samych, niestrudzenie drukowanych dniami i nocami bibuł. Tym razem treści głosiły ideologiczną schizofrenię domu panującego i wskazywały na nią jako dowód, że oto Nadszedł Czas.
Wkrótce te same hasła w formie litograficznych plakatów zaczęły pokrywać mury i słupy ogłoszeń.

2 Likes

Ludzie stawali przed plakatami, czytali, dyskutowali. Pukali się w głowę , kto mógł takie bzdury wymyśleć i zrywali plakaty.

1 Like

Wielu obywateli faktycznie powątpiewało w to, że święty porządek w jakim żyli może się jednak okazać niestabilny. Ale w zadymionych kawiarniach, nad filiżankami i kieliszkami rodziły się coraz energiczniejsze dyskusje, aktywnie zresztą podsycane przez co bardziej zaangażowane jednostki.

Tego dnia jedna z owych jednostek, niedoszły etatowy lekarz, spędziła nad kieliszkiem nieco więcej czasu niż powinna i po kilku płomiennych przemowach opuściła kawiarnię w stanie mocno zawianym. Nucąc “Międzynarodówkę” Alexander przypomniał sobie o kilku pozostałych jeszcze w torbie plakatach i począł je niefrasobliwie rozklejać w drodze do domu.

2 Likes

Niezwykle jak dla siebie szybkim krokiem, podążał młody malarz przed siebie, również obchodząc najróżnejszej opinii lokale. Niemal naszedł na idącego z naprzeciwka Aleksandra.
-Czy tobie już w ogóle życie niemiłe?
Przyjrzał mu się stając jak wryty. Na jego obliczu odmalowało się zmartwienie i ujął go pod ramię prowadząc w pierwszy lepszy zaułek
-Obecne nastroje się zagęszczają, spójrz ile wokół kręci się żandarmerii pałacowej…

2 Likes

Interwencja Erika nieco go otrzeźwiła, głównie jednak zdał sobie sprawę z ryzyka wciągnięcia przyjaciela w kłopoty niż przejął własnym bezpieczeństwem. Chwiejnym krokiem sam pociągnął ich w głąb zaułka.
-Wybacz. Choć z drugiej strony nie możemy wiecznie okazywać strachu. Słuszność jest po naszej stronie.

1 Like

Panowie
Za głoszenie poglądów nikt was ścigać nie będzie,
natomiast za występowanie przeciwko Jego Cesarsko Królewskiej Mości, domowi panującemu i jedności Monarchii będę ścigał.
Mam nadzieję, że nie popsułem Wam zabawy