Orędzie Regenta - 21. Juli 1918

regent
samorząd
przemówienie
orędzie

(Franciszek Leopold) #1

22. Juli 1918 r, Hofburgpalast WIen

Szanowni Panowie, drodzy Przyjaciele

Jak z całą pewnością wiecie, trzy dni temu Rada Państwa przyjęła uchwałę, na mocy której oficjalnie stwierdzone zostało opuszczenie Monarchi przez Najjaśniejszego Pana.
Niestety, ubolewam bardzo nad tym, ale obawiam się że to wcale nie jedyna zła wiadomość na dzisiaj.

Monarchia Austro-Węgierska znajduje się (po raz kolejny) na krawędzi zagłady.

Po wszystkim co wydarzyło się w ostatnich miesiącach na naszym forum (a także forach ościennych), nie ma się co krygować.
Przyznanie tego to kwestia najzywklejszej ludzkiej uczciwości.

Przyczyny tego stanu moglibyśmy roztrząsać zapewne w nieskończoność i każdy miałby na pewno wiele do dodania. Ja chciałbym tu i teraz postawić jasno jedną sprawę:

W żadnym wypadku nie zamierzam unikać odpowiedzialności za te wydarzenia!

Miałem już wcześniej przyjemność pracować z Franciszkiem Józefem, i powinienm przewidywać możliwość takiej sytuacji – oczekiwanie że po dziesięciu latach będzie miał więcej czasu wolnego i swobody na zajmowanie się mikroświatem byłoby cokolwiek naiwne; poniekąd zresztą spodziewałem się jakiejś sytuacji z tego rodzaju – Franciszek wprowadził do Ugody funkcję Regenta na moją prośbę moje dość łagodnie wyrażone żądanie.
NIestety dość szybko zorientowałem się że jest to de facto zabezpieczenie pozorne – jeżeli regent może wypełniać obowiązki głowy państwa tylko w momencie kiedy ta wyda specjalne rozporządzenie publiczne w tej sprawie, to cóż, w naszej sytuacji (i większości ataków realiozy o których słyszałem) równie dobrze może tego regenta wcale nie być.
Czemu nie podniosłem tej kwestii z Najjaśniejszym Panem, czy na obradach pierwszej bądź drugiej Rady Państwa? Trochę wstyd mi się przyznać, ale zdecydowałem się dziś przed Wami na pełne auto-da-fé.
Nie podnosiłem problemu tego że regent w zasadzie nic nie może zrobić w okolicznościach losowego zniknięcia Monarchy, bo obawiałem się że zostanie to odczytane jako chęć zdobycia olbrzymiej władzy i przywilejów.

Nie umywam też rąk od nagłego zniknięcia po tym jak rozpocząłem w kraju debatę na temat możliwych czy też koniecznych przemian ustrojowych. Faktem jest że w związku z poważną chorobą a następnie śmiercią bliskiej mi osoby, delikatnie mówiąc był to to dla mnie niefortunny moment, ale z perspektywy czasu uważam że należało przynajmniej poinformować osoby które na mnie polegały o mojej absencji i jej przyczynach, czy co istotniejsze skutkach, jak też np. wyznaczyć jakieś zastępstwo.
Za fakt że tego nie załatwiłem w taki sposób, jak szlachcic powinien, składam niniejszym najgłębsze przeprosiny wszystkim Ludom i Narodom Monarchii na raz, oraz każdemu jej mieszańców z osobna.

Podsumowując, biorę pełną i całkowitą odpowiedzialność za stan państwa na dzień dzisiejszy.


W kwestii zaś przyszłości, moje intencje wyglądają następująco:

W związku z obecną przykrą pustką na tronie Cesarskim i Królewskim, Ugoda obliguje do wyboru nowego monarchy Radę Państwa. Ponieważ zaś nie sądzę aby właściwym było aby decyzję tak kluczową i fundamentalną dla państwa podejmowało dwóch delegatów wybranych, powiedzmy że dość przypadkowo, chciałem korzystając z ostatnich dni kadencji, jak również możliwości działania wynikające z faktu że nareszcie tak naprawdę mogłem działać jako Regent – wprowadzić w życie moje “pomysły racjonalizatorskie” które Szanownym Państwu przedstawiałem w kwietniu: Decentralizacja - Zaproszenie do debaty
Całe szczęście opamiętałem się :wink: I uznałem że po pięciomiesięcznej kadencji niemal w całości spędzonej w stanie podobnym to fugi, wychodzenie nagle wobec wszystkich z pozycji władzy i forsowanie swoich teorii na zasadzie brutalnej większości arytmetycznej byłoby co najmniej nieeleganckie.

W związku z tym najbliższe wybory do Rady Państwa odbędą się wedle obowiązujących dziś zasad, ich datę zaś ogłoszę dziś wieczorem w specjalnym postanowieniu. I to kolejna kadencja Rady zadecyduje o sukcesji tronu Austro-Węgier.

Rzecz jasna jeżeli ktoś z deputowanych przyszłej kadencji wyrazi zainteresowanie tymi pomysłami, to z przyjemnością dotarczę w zasadzie gotowe projekty ustaw.
Czym zamierzam zatem zajmować w czasie regencji?
Otóż zamierzam zająć się czymś na co ochotę miałem od bardzo dawna, czyli kodyfikacją tytułów honorowych (szlacheckich, arystokratycznych etc.) – po pierwsze uważam że od początku istnienia wirtualnej Monarchii były one niezwykle istotnym elementem tworzenia się naszej wspólnoty i poczucia tożsamości, a po drugie… Uważam że bardzo wiele osób które włożyły niezwykle dużo pracy, serca i wysiłku w odbudować Monarchii – a co by nie mówić, kryzys kryzysem, ale odrodzona Monarchia ma w gruncie rzeczy nieco ponad rok! – do tej pory nie zostało za to w żaden sposób, chociażby symbolicznie, wynagrodzone i docenione, a to jest najzyczajniej w świecie hańba dla naszego państwa.
Poza tym, jeśli czasu wystarcza chciałbym przyjrzeć się kwestii odznaczeń – nie jest to kolosalna kwestia prawna, gdyż nie chciałbym ryzykować zadekretowania czegoś wbrew woli Ludów Naddunajskich :wink: A jednak wydaje mi się że będzie to po prostu sprawa przydatna i praktyczna do uregulowania, niezależnie od tego kto następnie obejmie Rząd czy też Tron Cesarski.
Co do kwestii praktycznych a nieuregulowanych – zamierzam jak najszybciej W PEŁNI OFICJALNIE I LEGALNIE zadekretować ustanowienie Namiestników odpowiednich Krajów Koronnych – w chwili obecnej władze krajowe istniejąli tylko na zasadzie zwyczaju, ja zaś w odróżnieniu do ex-Monarchy uważam za lepszą praktykę tworzenie prawa minimalistycznego, na zrębach którego później można budować, od prób przewidzenia każdego możliwego wariantu wypadków i tworzenia skomplikowanych formalistycznych labiryntów w których po jakimś czasie gubi się sam pomysłodawca wcale się nie wyzłośliwiam na temat Ustawy o działach administracji rządowej :wink:.
Wydaje mi się, że w jakimkolwiek kierunku dyskusja o ustroju Monarchii nie podąży, to pomocny będzie fakt że wiadomo na jakiej podstawie prawnej i w jakich ramach prawnych funkcjonują władze krajowe – mieliśmy dotychczas co najmniej kilka “dziwnych” sytuacji w których nas to, delikatnie ujmując, ugryzło w kostkę.

W związku z powyższymi, jak również z faktem, że ostatnimi czasy tu na naszym forum mieliśmy zdecydowanie więcej smutnych niż radosnych okazji – a to zupełnie nie przystoi w ojczyźnie Dzielnego Wojaka Szwejka – chciałem zaproponować uroczyste wydarzenie gdzieś w Budapeszcie np. na początku przyszłego miesiąca, z defiladą na wolnym powietrzu, przemowami wszystkich nobilitowanych i odznaczonych, oraz oczywiście jako gwoździem programu, odbiorem patentów krajowych, tj.:
@Borys_Targersdorf Wicekróla-Gubernatora Korony Czeskiej
@Andrew_von_Lichtenst Hrabiego Namiestnika Tyrolu wraz z Krainą
@Wiktor_von_Vihren Księcia Przedstawiciela Kustenlandu
@Groc Księcia Namiestnika Styrii i Karyntii wraz z Krainą

Uprzedzając wszelkie pytania – ja osobiście (przy czym to oczywiście tylko moja prywatna opinia, tak naprawdę nie zależy to ode mnie przecież) nie wyobrażam sobie Austro–Węgier bez Styrii, a Księstwo Styrii nie istnieje bez Henryka von Groc.

Korzystając z okazji chciałem serdecznie przeprosić za moje ostatnie słowa zwrócone do Pana, Herr von Groc. Były niewłaściwe i haniebne, a nie wypływały z przekonania, a z tego ciemnego miejsca który każdy z nas ma w środku, a do którego jest nam szczególnie łatwo sięgnąć po utracie kogoś najbliższego.
Ufam że jako człowiek oświecony znajdzie Pan w sobie dość siły ducha aby mi je kiedyś wybaczyć.

Tym, którzy dotrwali do tego momentu orędzia dziękuję za uwagę i wyrozumiałość dla starczego słowotoku :slight_smile:
Wiem że wystąpienie rozwinęło się na jakąś niewiarygodną ilość słów, przepraszam za to, ale to w pewnym sensie też tradycja, najwyraźniej każdy stary dziad zasiadający na tronie (choćby przejściowo, jak w moim przypadku), odkrywa w sobie niezmierzone pokłady krasomówstwa :smiley:

Niech żyje dom panujący! NIech żyje Austria! Niech żyją Węgry!

Niech żyje pokój między naszymi narodami!

austrianeagle2

Xavery Franciszek Edler Kłopocki
image
Regent Monarchii Austro–Węgierskiej

(Franciszek Leopold) #2