Pierwszy kontakt


(Otto von Dubrovnik) #1

Zwykle w portach widuje się jednostki pływające. Jednak inaczej było dzisiaj - do Portu w Trieście przybył bowiem balon. Wyglądał on na bardzo rozklekotany i zużyty, jednak jakimś cudem trzymał się i bezpiecznie wylądował w Porcie. Po chwili z balonu wyszedł tajemniczy przybysz, wyraźnie strudzony długim lotem. Odzienie przybysza i konstrukcja balonu sugerowało, iż przybył z dalekich stron. Od razu zwrócił uwagę cesarsko-królewskiej straży pilnującej triesteńskiego portu. Poproszony o podanie personaliów, odpowiedział: “Otto von Dubrovnik”, podając paszport. Strażnik obejrzał ów paszport i podejrzliwym wzrokiem spojrzał na Ottona. Miał pewne podejrzenia, co do prawdziwości tego paszportu, jednak z powodu braku widocznych przesłanek postanowił zachować je dla siebie. Również twarz przybysza mu kogoś przypominała… jednak nie był w stanie, podobnie jak na razie nikt z gapiów, określić, kim tak naprawdę jest przybysz. Po kontroli paszportowej Otto udał pozostawił balon i udał się do triesteńskiego hotelu i zamówił pokój.

Jak zareagują mieszkańcy Austro-Węgier na przybycie tej tajemniczej persony?


(Borys Targersdorf) #2

Gdybyś Pan wylądował w Czechach to pewne jest, że jako szpieg zostałby Szanowny Pan podany lewatywie, osądowi i rozstrzelaniu ( oczywiście kolejność dowolna) a tak to niech służby wywiadowcze Pobrzeżą martwią a tam teraz niespokojnie.

Witam serdecznie w Cekanii :slight_smile:


(Wiktor Toghon at Atera) #3

Na wszelki wypadek rekwirujemy balon. I proszę się grzecznie zachowywać to nie będzie problemów.

PS: Witam serdecznie


(Conrad von Bielendorf) #4

Czy konieczność lewatywy w procesie kontroli celnej to jakaś nowa moda czy prawo zwyczajowe ? :smiley:

Zresztą ciekawe komponuje się z tytułem tematu na forum. Gdzie się podziała gościnność ?


(Otto von Dubrovnik) #5

Dzień po przybyciu na ziemie Austro-Węgier mężczyzna podający się za Ottona von Dubrovnika dokonał kupna biletu kolejowego Cesarsko-Królewskich Kolei Państwowych i udał się do Wiednia.

Czy jest coś, czym można się zająć? Jakieś ziemie do przejęcia?


(Henryk von Groc Hrychowicz) #6

Witam. Po drodze do Wiednia zapraszam do Gösser Bräu Graz na co nie co. :slight_smile: