Podział administracyjny

podział
ugoda
ustrój
samorząd

(Franciszek Józef II) #1

Szanowni,

Terytoria Naddunajskie to zbiór kilku krajów o różnych nazwach i bliżej nieokreślonych ustrojach, w większości monarchicznych. Nim rozpoczniemy bardziej szczegółowe dyskusje o tym, jaki kształt ma przybrać Monarchia Austro-Węgierska, chciałbym abyśmy przedstawili różne możliwości, które przychodzą nam do głowy. Ja póki co widzę dwa rozwiązania.

1. Ancien régime

Najprostszą intelektualnie opcją jest powrót “do starego” - wracamy do starych przepisów, gdzie Austrio-Węgry dzielą się na dwie połówki (+ kondominium). Przedlitawię tworzą kraje koronne (łączone w namiestnictwa), Zalitawia jest mniej więcej jednolita, tworzona przez 2 kraje koronne, a w ich ramach komitaty, które mogą być łączone w nadkomitaty. Bośnia i Hercegowina leży odłogiem.

Niewydolność tego systemu już niejeden raz zabiła aktywność nad Dunajem i osobiście - poza walorem estetycznym i możliwością odwzorowania już kiedyś istniejących rozwiązań - nie widzę jej żadnych plusów. Niejasność kompetencji, wieczna niemożność sensownego obsadzenia stanowisk w samorządach - to są rzeczy, które charakteryzowały ten stan rzeczy.

2. Luźne kantony - Federacja

Osnową “klimatu” naszego państwa jest nazwa Monarchia Austro-Węgierska, która jednak nie musi - moim zdaniem - w pełni realizować koncepcji dualizmu. Do aktu prawa zasadniczego, jakikolwiek on nie będzie, możemy wpisać luźne kantony (prowincje? kraje? kraje związkowe? okręgi? kwestia nazewnictwa jest drugorzędna) i powoływać je, modyfikować i rozwiązywać w miarę rozwoju sytuacji. Jakie kantony? Punktem wyjścia winna być obecna mapa krajów (mniej więcej) - w ramach tejże moglibyśmy nieco poszerzyć niektóre z nich, tak by pokrywały całe terytorium Monarchii. Pozostawałby tu szeroki zakres autonomii z kilkoma punktami zastrzeżonymi dla rozwiązań na poziomie federalnym (np. wspólna armia, wspólne finanse, wspólna dyplomacja, wspólny system gospodarczy, wspólna waluta, wspólny obszar celny, wspólny monarcha, rząd i parlament etc.). Poza tymi punktami nawet ustrój danego kraju mógłby być określany przez jego władze/mieszkańców, tak długo jak będzie pozostawał w zgodzie z prawem austro-węgierskim (np. nie byłoby przeciwwskazań dla Bukowińskiej Republiki Rad, o ile nie stosowałaby totalitarnych metod). Powstają oczywiście kwestie sporne - widzę tu na przykład wojska obrony krajowej - czy wcielić je do armii, czy też może pozostawić krajom możliwość powoływania i utrzymywania własnych wojsk obrony krajowej, naturalnie w razie wojny przechodzących pod komendę wspólnej armii; no i oczywiście z zastrzeżeniem przysięgi na wierność monarchii/monarsze.

Wadą takiego rozwiązania jest jego niewielka “historyczność” (chyba że uznamy to za rozwinięcie tzw. Stanów Zjednoczonych Wielkiej Austrii), zaś niewątpliwą zaletą jego praktyczność w naszych realiach. Myślę, że takie rozwiązanie mogłoby skanalizować w ciekawy sposób ogromną aktywność zarządców dotychczasowych krain - szkoda by było zabierać ludziom to, nad czym sami pracowali.

Poprosiłbym o ewentualne pomysły :-).


(Wiktor Toghon at Atera) #2

Zdecydowanie jestem zwolennikiem 2. opcji. Jeśli nie jesteście Panowie zbyt przywiązani to nazwy MAW (którą możny by zachować np. w tytule monarchy) mam nawet pomysł na nazwę: Federacja Naddunajska


(Xavery edler Kłopocki) #3

Wasza CK Wysokość! Ja osobiście optowałbym zdecydowanie za wariantem “federalnym”, z jednej, prostej przyczyny. On działa. CO do nazwy składowych, trzymałbym się nazwy kraje, bo wtedy moglibyśmy pozostać przy swojskich Krajach i Królestwach w Radzie Państwa Reprezentowanych.


(Andrew von Lichtenstein) #4

Popieram Pana,Xsawerego


(Franciszek Józef II) #5

Kraje koronne czy kraje? :slight_smile:


(Tomasz Dostojewski) #6

Ja także popieram opcję 2. Zaś co do nazwy proponuję Monarchię Naddunajską lub Monarchia Państw Naddunajskich.


(Franciszek Józef II) #7

Cóż… ja bym zostawił Austro-Węgry, przyznam szczerze. Po prostu jeżeli ktoś do nas przyjdzie, to zawsze Austro-Węgry są nazwą którą łatwiej znaleźć w Internecie :-).


(Wiktor Toghon at Atera) #8

To tylko szczegół. Nazwa może zostać.


(Xavery edler Kłopocki) #9

No i tego, adres wykupiony na dwa lata :stuck_out_tongue: http://dyskusje.austro-wegry.org


(Wiktor Toghon at Atera) #10

O tym nie pomyślałem :stuck_out_tongue: nazwa zostaje :slight_smile:


(Andrew von Lichtenstein) #11

Ja bym zostawił Austro-Węgry, tak jak mówi Cesarz, Terytorium, czy Monarchia Naddunajska czesci osób się z niczym nie skojarzy.


(Henryk von Groc Hrychowicz) #12

Zdecydowanie popieram opcję drugą, czyli wariant federacji. Wydaje mi się, że to właśnie podział terytorium monarchii na poszczególne kraje i powierzenie ich pod opiekę konkretnym ludziom wyzwoliło energię która sprawiła, iż Austro-Węgry które martwe były tak szybko do życia zostały przywrócone. Jeśli idzie o nazwę, pozostawił bym tą która jest wszystkim doskonale znana - Monarchia Austro Węgier. Zarówno historycznie, jak i wedle tradycji nazwa ta stanowi pewna markę, której powinniżmy się trzymać.


(Borys Targersdorf) #13

Za opcją nr.2 ale nazwa musi zostać klasyczna, Stany Zjednoczone Wielkiej Austrii poza grupą pasjonatów i tak szerszemu gronu nic nie mowi.


(Franciszek Józef II) #14

Pozwolę sobie poprawić - Monarchia Austro-Węgierska :-).


(Tomasz Dostojewski) #15

A więc opcja 2 oraz stara nazwa , Monarchia Austro-Węgierska.


(Henryk von Groc Hrychowicz) #16

Rzeczywiście, jakiś chochlik zeżarł “ska”. :slight_smile:


(Miroslav Barbarez) #17

Właściwie nie mam tutaj nic do dodania. :slight_smile: Opcja nr. 2, stara nazwa. :slight_smile:

Nic, jak tylko zacząć spisywać nową Ugodę. :wink:


(Leszek van der Fryssau) #18

Drodzy moi. Ja bym widział nowe Austro - Węgry lub obecnie Państwa Naddunajskie jako federację niezależnych państewek z własnymi władcami, którzy wybierają Cesarza i Króla na określony czas, który powinien być zapisany we konstytucji. Co do parlamentu. Powinien być dwuizbowy. Pierwsza, izba składała się z władców państewek wchodzący we skład Austro - Wegier. Liczba była by stała i członkowie byli stali, chyba że władca danego państewka był zmieniony. Druga izba składa się z osób wybranych we wolnych wyborach na określoną kadencje. - Wzór brytyjski z modyfikacją. Rząd powinien być jednolity i pochodzić z wyłonionej większość danego ugrupowania z drugiej izby. Gdyby nie było większości parlamentarnej lub we Drugiej Izbie nie było partii to wyłaniano rząd techniczny na kadencje równej kadencji Drugiej Izby


(Andrew von Lichtenstein) #19

Proszę wybaczyć ale to nie MAW tylko Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego. Bez urazy to nie ta bajka


(Wiktor Maretzky) #20

Oficjalna i tradycyjna nazwa: Monarchia Austro-Węgierska powinna zostać, bez dyskusji. Nieoficjalnie będzie można mówić o Monarchii/Federacji Naddunajskiej, etc. Cysorz był, jest i będzie zawsze ten sam, bez żadnych virtualnych abdykacji. FJII jest gwarantem tradycji i stabilności państwa. Będzie się udzielał na tyle, na ile będzie mógł i chciał (musimy mieć na uwadze realne życie). Zawsze może powołać regenta (lub Radę Regencyjną). Usiłujemy teraz, tworzyć alternatywną historię Austro-Węgier po 1918 roku. Realnej Monarchii to się nie udało. Brakło charyzmatycznego przywódcy, który mógłby skonsolidować, ten wielonarodowy twór. Z reformą systemu również się spóźniono…