Praga, Kamelienhaus (Dom Pod Kameliami)

prag

(László Farkas) #101

Młodzieniec nie mogąc ukryć zdziwienia, po raz kolejny obrzucił spojrzeniem lokal oraz jego bywalców. W żadnym wypadku nie spodziewał się, że jego “nowe” życie rozpocznie się tak dosadnym akcentem.
– Uhm, guten Abend… Tak jak Najjaśniejszy Pan powiedział wcześniej, będę zajmować się prasą. Miło mi szanownych Państwa poznać, w tych… bardziej prywatnych okolicznościach. Czy wskaże mi ktoś z państwa, gdzie mam się udać aby dostać lampkę wina?


(Erik Blume) #102

Jak zwykle przysypiajacy w kacie, potargany milosnik absyntu, Erik Blume, ciagle aspirujacy malarz, tym razem zjawiskowo spadl z krzesla, ladujac przy tym tuz pod nogami Cesarza.
-O, ja nieszczesny, racz Wasza Milosc przyjac przeprosiny za niegodne powitanie!
Sklonil sie jeszcze bardziej, szykujac sie do calowania lsniacych butow monarchy.
-Pan Laszlo! Ostatnią okazja widzenia pana byla cudna zimowa winnica, o ile sie nie myle? Tu znajdzie pan wspaniale wino lodowe, specjalnosc zakladu!
Zaraz po tym czolobitnym ekscesie, zerwał sie, nieprzytomnie wspinajac sie po spodniach wuja I zawolal z imienia jednego z paletajacych sie po lokalu, rumianych chlopcow.


(Maksymilian Rudolf von Habsburg) #103

Była to kolejna noc z piątku na piątek, którą arcyksiążę spędzał w swoim ulubionym przybytku, więc mundur z błyszczącej niebieskiej mory - przypominający w najdrobniejszych szczegółach generalskie, poza tym, że w związku w użytymi tkaninami całkowicie nieprzepisowy - był już nienajświeższy, a na cynowej atrapie Medalu Rannych, przytroczonej łacińską dewizą do serca, dał się zauważyć ślad czyichś drobnych ząbków.

Helene! Pocieszycielko strapionych! Czy znalazłby się u ciebie talerz bulionu dla śmiertelnie rażonego przez Katzenjammer?

Spostrzegając Ojca, cofa się pod ścianę w niemym szoku, by po chwili podejść do jego stolika, nerwowo przeczesując palcami włosy.

G’ten Abend, Papa. Może rosołku na perliczce?


(Andrew von Habsburg, Herzog von Hohenberg) #104

Szanowna Pani, jeżeli można to ja poproszę coś postnego, bo dzisiaj piątek


(Borys Targersdorf) #105

-Witam Pana @magz - _ uścisnął prawicę Farkasa_ - Zapraszamy do stolika.
Obsługa prasowa Dworu, to musi być wielce wyczerpujące zajęcie.
Zgromadzeni poczekali aż Majestat rozsiadł się wygodnie w fotelu
i zajęli_miejsca wokół stolika.
Regent przywołał szefa sali.
-Drogi Karl prosimy, na koszt Dworu oczywiście, rosół z perliczek, ogon z bobra podlany czerwonym winem no i oczywiście aperitif coś mocno ziołowego, na pobudzenie apetytu.
-Drogi Laszlo, masz też zamiar wydawać gazetę?


(László Farkas) #106

Dziennikarz z uśmiechem zajął miejsce przy stole, kieliszek zamówionego za namową @Erik wina lodowego po chwili wylądował przed nim
– Tak, planuję wydawać gazetę. Mam nadzieję, że dzięki temu uda mi się rozwinąć nieco skrzydła i zacząć tu życie od nowa.


(Inger von Beillschmidt) #107

Rozbudziwszy się po nagłym ataku winnej senności uśmiechnęła się serdecznie do tak nagle licznego towarzystwa, odruchowo wycofując się w róg stolika, by zrobić miejsce. Po tym jak Cesarz przedstawił nowo przybyłego ożywiła się i przywdziała maskę Poważnej i Odpowiedzialnej.

-Prasa, powiada Pan, Herr Farkas? Wydaje mi się, że stojąc na czele takiego a nie innego resortu powinnam się szczególnie zainteresować Pana osobą…

To rzekłszy spojrzała nerwowo to na Cesarza, to na Borysa, wcaaaale nie zagubiona we własnej roli.


(Borys Targersdorf) #108

-Herr Laszlo, proszę liczyć na wsparcie ze strony Rządu- Regent podał Ingrid kieliszek rieslinga,.
Atmosfera zrobiła dość swobodna, z głośników popłyną głos herr Morisona ( nie ta epoka :thinking: )
-Majestat- _ schylił się do Najjaśniejszego Ucha regent
- W Poniedziałek wyjeżdżam do Trizondalu.


(László Farkas) #109

Odwrócił się w stronę @Inger_von_Beillschmi, uśmiechając się serdecznie
– Który to resort, Szanowna Pani, interesuje się skromnymi dziennikarzami?


(Inger von Beillschmidt) #110

Upiła łyk podanego przez Borysa rieslinga i również uśmiechnęła się do László.

-Ministerstwo Propagandy i Narracji, Herr Farkas. I proszę nie przesadzać ze skromnością, nie każdy dziennikarz cieszy się sympatią samego Najjaśniejszego Pana.


(Borys Targersdorf) #111

Regent upił łyk travalicy i uśmiechnął się do Inger.
-Drogi Laszlo, wybieram się w najbliższym czasie w kilka podróży zagranicznych, kilka pochlebnych słów w prasie nie zaszkodzi. Co sądzi o tym ministerstwo P. i N. @Inger_von_Beillschmi ?


(Inger von Beillschmidt) #112

-Myślę, że to doskonały pomysł, dobrze by zrobił dla wizerunku Rządu. Wprawdzie chyba powinnam najpierw przyjrzeć się warsztatowi dziennikarskiemu i literackiemu Pana Farkasa na przykładzie tematu mniej państwowej wagi, ale… sądzę, że cesarska rekomendacja wystarczy aż nad to.

Zmrużyła oczy figlarnie, zabierając się za degustację sernika.


(László Farkas) #113

— Jeśli Pani von Beillschmidt nie ma nic przeciwko, to prasa stoi za Panem. Proszę tylko opowiedzieć mi o pańskich poczynaniach w podróży, a ja napiszę o tym zgrabny artykulik.


(Borys Targersdorf) #114

-Herr Farkas to nie będzie takie proste, nie mam rzecznika, proszę sie spakować, przygotować paszport i ruszamy, będzie Pan pisał z podróży. A teraz proszę się cieszyć chwilą. Droga @Inger_von_Beillschmi zamówiła pyszny sernik.


(László Farkas) #115

– Z wielką chęcią ruszę z Panem w podróż. – Rozradowany zamówił kolejny kieliszek wina lodowego. Sprawy układają się jak najlepiej, w końcu może rozwijać się jako dziennikarz, tak jak nigdy nie mógł na Węgrzech!


(Borys Targersdorf) #116

Kiedy na półmiskach zostały resztki a wokoło rozszedł się zapach kawy, Regent zagaił rozmowę.
-Szanowni, mam taki dylemat, C.K Akademię Sztuk Pięknych ma powołać do życia Rada Państwa czy Najjaśniejszy Pan?


(Inger von Beillschmidt) #117

-To jest bardzo dobre pytanie. Osobiście odnoszę wrażenie, że Akademia powołana do życia przez Najjaśniejszego Pana byłaby bardziej, hm… C. K.?

Zerknęła pytająco na @FLI znad filiżanki wyśmienitej kawy.


(Borys Targersdorf) #118

-Świetnie to Pani ujęła, ale Cesarza trzeba w pracy wspomóc.


(Franciszek Leopold I) #119

Umiechnął się łagodnie nad filiżanką doskonałej, gruzińskiej herbaty i odparł
–Fraeulein von Beillschmidt, ja naprawdę będę szczęśliwy mogąc powołać uczelnię artystyczną, jak również objąć ją stosownym patronatem Dworu, ale pozostają jeszcze przecież kwestie jej bieżącej działalności i kierownictwa. Chciałem zapytać, czy wraz z herr @Erik iem podjęlibyście się tego zadania?


(Borys Targersdorf) #120

-Podejmą się-w imieniu zainteresowanych odpowiedział Regent.