Prezentacja Rządu


(Wiktor Toghon) #1

Obywatelki i Obywatele Monarchii Austro-Węgierskiej!

Przy pomocy Waszych głosów pozwoliliście dostąpić mi zaszczytu pełnienia urzędu Premiera. Zadanie jest to trudne, szczególnie że przyszło mi piastować tę funkcję w tak trudnych czasach.

Nastąpił trudny czas, czas zmian. Czas byśmy razem zadbali o piękne dziedzictwo Naszej Ojczyzny. Historia Naszego kraju jest szczególnie istotnym elementem Naszej tożsamości i każdy mieszkaniec Monarchii ma obowiązek o nią dbać.

Nie możemy jednak myśli szacunku do przeszłości ze staniem w miejscu. Nie możemy popadać w stagnacje i opierać funkcjonowania jedynie na wspominaniu “starych, dobrych czasów”. Musimy skupić się na przyszłości. To przyszłość jest zależna od Nas i to przyszłość musi być Naszym priorytetem.

Mógłbym w tym miejscu obiecać Wam wiele rzeczy, aktywność, prawo czy masowy napływ nowych mieszkańców. Nie zrobię jednak tego. Z prostego powodu. Wszystkie te rzeczy nie są zależne jedynie od rządu, są to elementy o które troszczyć musi się każdy z Nas, według własnych możliwości i chęci. Jak Premier zamierzam realizować zasadę powszechnie kojarzoną z medycyną, “po pierwsze nie szkodzić”.

Nie oznacza to że nie zamierzam robić nic, mam plany. Plany na tyle dużo że nie jestem wstanie zrealizować ich sam. Pomoc nieść będą mi ministrowie. Ministrowie z różnych środowisk, wybrani wg kompetencji a nie osobistych relacji. Oto i moja “drużyna mistrzów”:
Minister Wojny: Andrew von Lichtenstein
Minister Spraw Wewnętrzych: Xawery Kłopocki
Minister Propagandy i Narracji: Otto von Dubrovnik
Dyplomacją postanowiłem zająć się osobiście.

Nie jestem mistrzem przemówień i mam świadomość że to również nie jest doskonałe. W razie jakichkolwiek wątpliwości zachęcam do zadawania pytań.


(Otto von Dubrovnik) #4
Na początku, po pierwsze, punkt a, wypadałoby rzec: “Czołem Waszmościom na powrót!”, co niniejszym rzeczę. Po początku, po drugie, punkt b - za nominacyę Jego Premierowskiej Mości, a zarazem Jej Najjaśniejszej Wysokości podziękować, co takowoż niniejszym czynię, równocześnie anulując poprzednie “niniejszym”, które się nieaktualnym stało. Na końcu, po trzecie, punkt c - zakończyć swą wypowiedź, co tako niniejszym czynię, anulując jednocześnie poprzednie “niniejszym”, albowiem nieaktualnym się stało, jako i potwierdzając poprzednie anulowanie, które się nieaktualnym nie stało.
Z wyrazami najwyższej estymy,
(-) Otto von Dubrovnik

(Borys Targersdorf) #5

Jako ministra propagandy i narracji, to ta wypowiedź rozwiewa wszelkie wątpliwości :imp:
Jednoczenia zalecam unikania krajów koronny św. Wacława, w Klatkovach bowiem czeka na Pana Ministra pokój bez klamek :stuck_out_tongue:


(Otto von Dubrovnik) #6

Może WOM powiedzieć, skąd u WOM taka wrogość do osoby mej?


(Henryk von Groc Hrychowicz) #7

Też proszę pana ministra o bardziej jasne formułowanie swych wypowiedzi, bo stanowisko ministra nie wymaga używania tak górnolotnych i pompatycznych zwrotów.


(Otto von Dubrovnik) #8

Szanowny Panie von Groc,

Pompatyczność to niezbędna cecha każdej wypowiedzi. Ach, czymże byłyby słowa na wiatr rzucane bez potrzebnego dla nich patosu? Tylko kilkoma literkami w poście umieszczonymi!

Z wyrazami najwyższej estymy,
(-) Otto von Dubrovnik


(Henryk von Groc Hrychowicz) #9

Panie ministrze zgodzę się z panem pod warunkiem, że nie będzie pan przekraczał granic zrozumienia tego co chce pan nam przedstawić.


(Otto von Dubrovnik) #10

Szanowny Panie von Groc,

Ależ zrozumienie bądź też nie zrozumienie tego, co się z gęby mej wydobywa zależy jeno od tego, co rozumuje, czy też nie rozumuje. Jeżeli kto z natury swej nie rozumuje, cóż ja mogę na to poradzić? Czyż to ode mnie zależy?

Z wyrazami najwyższej estymy,
(-) Otto von Dubrovnik


(Henryk von Groc Hrychowicz) #11

Panie ministrze jestem pod wrażeniem pańskiej elokwencji. :slight_smile:


(Otto von Dubrovnik) #12

Szanowny Panie von Groc,

Podziękowania składam za tenże komplement. Elokwencya to rzecz niezbędna u każdego, któż pełni stanowisko takie, jako chociażby ministerialne. Waści umiejętność posługiwania się wymowy sztuką takowoż niczego sobie.

Z wyrazami najwyższej estymy,
(-) Otto von Dubrovnik