Protest na Wiedeńskim Ringu!


(Anonimowy Alkoholik) #1

Tłum szedł dookoła centrum, czyniąc okrąg, rozpoczęty pod gmachem Rady Państwa. Wściekłe okrzyki wznosiły się przez całe centrum metropolii. Chcemy von Witta! Chcemy von Witta! Chcemy von Witta! C. k. Dyrekcja Policji, wsparta ściągniętymi szybko jednostkami c. k. Żandarmerii, ochraniała manifestację, która z czasem powiększała się i zbierała coraz to nowych oburzonych. Tłum jął przemieszczać się w kierunku wielkiego budynku na Stubenring 1, gdzie mieściła się siedziba c. i k. Kriegsministerium Urzędnicy, leniwie przerzucając dokumenty i czekając tylko, aż zegary wybiją :clock5: piątą godzinę i wreszcie będzie można iść do domu. Niestety, tym razem szlag trafił wszelkie plany na wieczór. Herr Gott in Himmel! -rozlegał się okrzyk w sennych biurach Ministerstwa, kiedy tłum zaczął się zbliżać do budynku W pośpiechu zebrano gwardzistów, którzy - choćby tylko na chwilę - zatrzymali tłum. Chmara ludzi domagała się jednego - wydania schwytanych terrorystów z grupy tzw. Wittasydów i samosądu. Tego popołudnia wielu urzędników, zwykłych spełniać swoje obowiązki wobec barchanowych żon, co to chrapią w noc, lub - zamiast solennego katolickiego współżycia - korzystać z usług fachu pokrewnego miłości, będzie ukrywać się po korytarzach, aby tylko ich c. i k. Evidenzbureau nie wytypowało do rozwiązywania kryzysu. To będzie długie popołudnie…


(Henryk von Groc Hrychowicz) #2

W końcu z gmachu Rady Państwa wyszedł stary stróż z torbą cukierków. Rozdał je demonstrującym, a Ci przyjęli podarek i rozeszli się do domów, pozostawiając po sobie pełno kolorowych papierków.


(Anonimowy Alkoholik) #3

NIE JEDZCIE TEGO! Przywódcy zgromadzenia nakazali zebrać papierki i zebrali tych, którzy się nie rozeszli. Ponownie zebrał się tłum, żądający wydania więźniów przez Evidenzbureau. WYDAĆ WITTASYDÓW! PRECZ Z SUŁTANATEM! WITTASYDZI DO WITTONU! TERRORYŚCI DO TERRORU! CUKIERKI DO CUKROWNI! STRÓŻE DO STRÓŻÓWKI!


(Franciszek Józef II) #4

Nieśmiało pragnę zaznaczyć, iż @KuK-Hof dystansuje się oficjalnie. Grozi palcem: to bardzo nieładnie! Aby zaznaczyć swoje oburzenie, polajkowałem post p. von Groc-Hrychowicza. Drżyjcie!


(Borys Targersdorf) #5

A kto posprząta papierki?


(Xavery edler Kłopocki) #6

Rozgląda się z westchnieniem. —Jak to kto? Ten kto zwykle sprząta, regent… Ale rachunek wyślę do Grazu!


(Franciszek Józef II) #7

Niezwykle zdziwiony pyta nieśmiało: - To my możemy wystawiać rachunki?!


(Xavery edler Kłopocki) #8

Psyka znacząco w stronę Monarchy, ewidentnie próbując go uciszyć zanim ten powie za dużo.