Protesty w Trieście


(anonim18) #1

W od kilku tygodni w centrum Triestu odbywają się protesty. Lokalne władze próbują to nieudolnie ukryć. Tłum (złożony głównie w Chorwatów lecz także przyjaźnie nastawionych Serbów, Słoweńców i Bośniaków) żąda zakończenia dyktatury Niemców na słowiańszczyźnie. Nieliczna grupa germańskiej elity sprawuje dyktatorskie rządy i uciska większość. Ludzie żyją w ubóstwie, podczas gdy możni tylko popijają wino w swoich rezydencjach i jeszcze się tym chwali. Przywódcą jest Jan Slobodany, który wczoraj wieczorem wygłosił przemówienie takiej treści:

Wiele lat ciężko pracowaliśmy i nic z tego nie mamy! A tymczasem niejaki Wiktor von Vihren przybył tu nie wiadomo skąd i kazał nazywać się księciem. Co gorsza Cesarzowi to nie przeszkadza! Uznaje jego tytuł i obdarowuje zaszczytami! A My? A My nic nie dostaliśmy, mimo że poświęciliśmy całe życie dla tej ziemi. Czas na zdecydowane kroki. Czas oddać władzę w ręce Ludu! Precz z pseudoksięciem! Precz z Niemcami! Slava Slobodne Hrvatske i cijele Jugoslavije!

Póki co książę odmawia rozmów z protestującymi. Sytuacja jest napięta. Triest znajduje się o krok od zamieszek.


(Borys Targersdorf) #2

Socjaldemokraci?

illryści???


(Xavery edler Kłopocki) #3

Ale że słowianie protestują akurat w Trieście :stuck_out_tongue:


(Borys Targersdorf) #4

Podli Włosi stoją za tymi zamieszkami :slight_smile:


(Wiktor Toghon at Atera) #5

Czy kilku niestabilnych psychicznie fanatyków można nazwać tłumem protestujących? Do póki nie zakłócają porządku nie ma czego komentować.


(Borys Targersdorf) #6

Książę ale tak profilaktycznie lewatywa … podwójna :slight_smile:


(Wiktor Toghon at Atera) #7

Chyba nie rozumiem.