Reaktywacja Rady Ocalenia Narodowego


(Tomisław II) #1

Drodzy mili ostatnio trapi mnie myśl, iż chcemy reaktywować Austro - Węgry, ale trzeba powołać jakieś pierwsze instrumenty państwowe.
Ostatnio przeglądając nasze forum w dziale Ballplatz czyli siedziba Rady Nadzwyczajnej, trafiłem na dawno zapomnianej instytucji jaką była Rada Ocalenia Narodowego, to ta instytucja była powołana w czasie kryzysu przed upadkiem A-W. I to ta instytucja obaliła Leopolda Augusta I.
Dziś chcemy reaktywować A-W, a Rada Ocalenia Narodowa, była pierwszym organem, który mógłby ogarnąć na nowo monarchię.

W składzie RON, widziałbym zarządców na nowo odradzanych prowincji/miast tj. Bukowiny, Tyrolu, Pobrzeża, Galicji i Lodomerii, Bośni i Hercegowiny, Czech, Moraw i Śląska, Vorarlbergu oraz Miasta Wiedeń. Z tej delegacji moglibyśmy wyłonić Przewodniczącego, który formalnie by zabiegał o poparcie i uznanie dla reaktywacji MA-W.

Po proklamacji, mogło by zarządzać państwem, do czasu kiedy zdecydujemy się kto będzie głową państwa.

Również zwołało by posiedzenie Rady Nadzwyczajnej.


(Moritz von Oranien-Nassau) #2

Jestem za.


(Wiktor Maretzky) #3

Nie jestem przekonany do reaktywacji tego tworu stworzonego przez niezbyt zrównoważonego osobnika (Samuel Cunard), który uzyskał rangę Feldwebla dzięki temu: [Cunard-White Star Limited), a potem ogłosił się cesarzem :smiling_imp:.


(Borys Targersdorf) #4

A Rada Nadzwyczajna ??? i Ustawy Tymczasowej zmieniać nie trzeba.


(Borys Targersdorf) #5

jeżeli Panom tak śpieszno do Rządu centralnego to tylko Rada Nadzwyczajna.


(Jan Dagobard von Thorn-Maikowski) #6

Ja aktualnie przewodniczę Radzie Nadzwyczajnej w skład, której wchodzą Herr Maretzky i Herr Targersdorf. Rada działa nieprzerwanie jeszcze od czasów tymczasowego forum na serwerach surmeńskich, z których dzięki pomocy mego ojca Orjona mogliśmy korzystać. Poza tym obalenie JCKM Leopolda Augusta nigdy nie miało miejsca. Z powodu krachu, który miał miejsce rok temu nie udało się przeprowadzić detronizacji Monarchy, dlatego oficjalnie wciąż jest głową państwa. Ponadto mamy Ustawę Zasadniczą, tymczasową, ale nadal obowiązującą. Sprawa reaktywacji tego naddunajskiego trupa jest dość problematyczna, dlatego proszę póki co zająć się rozwojem swoich parceli. Potrzebuję nieco czasu na ogarnięcie tego wszystkiego m. in. od strony prawnej, a potem wydam jakieś oświadczenie, które ukierunkuje działania zmierzające do reaktywacji. Jak na razie to ja tu widzę jedynie burdel i decentralizację, dlatego z oficjalnym ogłoszeniem dotyczącym wznowienia działalności Monarchii proszę się wstrzymać.


(Wiktor Maretzky) #7

Zgadzam się w pełni z Panem Maikowskim. Staram się jak mogę powstrzymywać “gorące głowy”…


(Tomisław II) #8

Drodzy mili,
ja bym widział raczej Radę Ocalenia Narodowego jako głowę państwa z Przewodniczącym wybieranym na 1 miesiąc z pośród włodarzy prowincji miast.
Dla Rady Nadzwyczajnej widział bym rolę tymczasowego parlamentu. Rada Ocalenia Narodowego miała być odpowiednikiem realnej Szwajcarskiej Rady Związkowej.


(Jan Dagobard von Thorn-Maikowski) #9

Herr van der Fryssau, Rada Nadzwyczajna rządzi w imieniu JCKM i jest jedynym, prawnym spadkobiercą cesarskiego i królewskiego aparatu władzy. Ponadto w obecnej sytuacji, a raczej w tym chaosie, nie możemy sobie pozwolić na wprowadzenie kadencyjności na stanowisku Przewodniczącego Rady Nadzwyczajnej. Rada póki, co jest jedna. Żadnych wyjątków.


(Tomisław II) #10

To oficjalnie proszę o powołanie mnie do Rady Nadzwyczajnej.


(Jan Dagobard von Thorn-Maikowski) #11

Na zmiany w strukturach Rady przyjdzie jeszcze czas. Koordynacją zajmą się doświadczeni obywatele upadłych Austro-Węgier. Jak pisałem wyżej proszę się zająć rozwojem swoich krajów na czas stabilizacji resztek Państwa Habsburgów. :wink:


(Andrew von Habsburg, Herzog von Hohenberg) #12

Popieram głos Pana Jana von Maikowskiego.

każdy z nas na własnym poletku ma dużo roboty.