Struktura CK armii


(Andrew von Lichtenstein) #1

Coraz bardziej jestem przekonany, że należy oddzielić funkcje namiestnika prowincji od dowódcy jednostek w danej prowincji


Wojna w Austrii górnej
(Leszek van der Fryssau) #2

Zgadam się. Namiestnik powinienem być Honorowym Dowódcą. Inna osoba spawowa by Dowództwo rzeczywiste. Tak unikniemy waśni i konfliktów między prowincjami.


(Miroslav Barbarez) #3

Właśnie tak jest u nas w Księstwie. To Gospodine Ahmed zajmuje się sprawami wojskowymi, co do których w żaden sposób nie ingeruję.

Czasem tylko coś szepnę na ucho, ale ćśśś… :wink:


(Leszek van der Fryssau) #4

Jeśli jest osoba chętna od zarządzania wojskiem Księstwie Austrii Dolnej, kto nie zarządza jakąś prowincją, proszę o kontakt Prywatną Wiadomością.


(Franciszek Józef II) #5

Sprawy wojska w Ugodzie, której projekt szykuję, mogą być rozwiązane na kilka sposobów.

  1. C. i K. Siły Zbrojne i im wszystko podległe z zachowaniem historycznej struktury z Landwehrą i Honwedem.
  2. C. i K. Siły Zbrojne jako wspólna armia i możliwość powoływania wojsk obrony krajowej przez kraje koronne
  3. Połączenie powyższych - nie rezygnujemy ze struktury uwzględniającej Landwehrę i Honwed, ale i pozwalamy tworzyć wojska obrony krajowej w krajach koronnych.

(Borys Targersdorf) #6

pkt. 2 Wasza Wysokość.


(Andrew von Lichtenstein) #7

Proszę wybaczy c ale ja uważam, że tak jak było naprawdę. Jeżeli kazdy kraj będzie miał swoje wojska to będą dziwne wojenki przykładów chyba nie muszę dawać. I powtórzę jeszcze raz uważam że namiestnicy nie powinni być dowódcami korpusów


(Henryk von Groc Hrychowicz) #8

Od samiutkiego początku traktuję odbudowany CK III Korpus jako wojsko Monarchii Austro-Węgierskiej którego garnizony są na terenie Księstwa Styrii i którego zadaniem jest obrona Styrii, a nie jako prywatną armię Księstwa Styrii. Popieram koncepcję wspólnej armii, której zwierzchnikiem powinien być Jego Cesarsko-Królewska Mość. Zaś na obszarze każdego kraju winien być rozlokowany jeden korpus podporządkowany sztabowi generalnemu. Uważam też, że wykorzystywaniu jednych oddziałów Cesarsko-Królewskiej Armii przeciwko innym jest rzeczą niedopuszczalna. Chciałbym aby wszyscy zaczęli myśleć o krajach, których są namiestnikami jako o części Monarchii Austro_Węgierskiej, a nie jak o własnym państewku.


(Andrew von Lichtenstein) #9

Panie Henryku Jeżeli mi wolno się do Pana tak zwrócić Pan ma dobrze, że III Korpus znajdował się tylko w Księstwie Styrii XIV Korpus znajdował się w 4 księstwach, Tyrolu, Salzburgu, Górnej Austrii i tam gdzie teraz jest Kanton


(Borys Targersdorf) #10

Na dzisiejszy tylko Bośnia i Galicja maja taki komfort pracy. Chyba ,że ilość korpusów dostosujemy do ilość obywateli.


(Franciszek Józef II) #11

Przypomnę, że co innego korpusy, a co innego różne rodzaje wojsk. Korpusy je mieszały, bo to po prostu było praktyczne. Mowa o pozwoleniu na tworzenie własnych wojsk obrony krajowej na szczeblu kraju koronnego. Te wojska oczywiście będą mogły służyć w ramach korpusów, ale to już inna kwestia.


(Wiktor Toghon at Atera) #12

Popieram opcję numer 2.


(Borys Targersdorf) #13

Oczywiście użyłem nie fortunnego skrótu myślowego. Przecież wojska krajowe mogą działać w ramach landwehry lub odwrotnie jest to fajny temat do narracji. I tak nad całość piecze sprawować będzie szef sztabu generalnego.


(Andrew von Lichtenstein) #14

Uważam, że powinniśmy zachować ilość korpusów, dywizji, pułków itp. Przecież mogą być vacaty na funkcjach dowódców korpusów. Wtedy korpus będzie podlegał bezpośrednio Cesarzowi i szefowi Sztabu Generalnego


(Franciszek Józef II) #15

Vacaty na stanowiskach dowódców korpusów będą zawsze, nawet nie sądzę żebyśmy mieli próbować je zapełniać, chyba że ktoś bardzo będzie chciał :-).


(Henryk von Groc Hrychowicz) #16

Ma pan rację. Niemniej sądzę, iż nie musimy tak dokładnie kopiować wszystkiego z realnej CK Armii. Powinniśmy znaleźć trochę miejsca na własną kreatywność i opierając się na historycznych wzorcach stworzyć własną strukturę korpusów, dywizji i pułków w zależności od potrzeb. Tworzenie 17 Korpusów i 50 dywizji których nie będzie jak obsadzić i 2/3 z nich pozostaną w dyspozycji sztaby uważam za bezsensowne. W warunkach wirtualnych o mocarstwowej pozycji państwa nie świadczy wielkość jego armii, a aktywność obywateli. Wirtualna armia może mieć dwa pułki, których koszary tętnią życiem i będzie silniejsza od tej która ma 50 dywizji z 1 dowódca, który do koszar zagląda raz na miesiąc.

Dlatego obecnie powinniśmy oprzeć się na strukturze korpusów które już powstały i podporządkować je sztabowi generalnemu CK Armii, Zaś komendę nad nimi pozostawić dotychczasowym dowódcom. Całość uzupełnić korpusami, które staną na obszarach gdzie jeszcze struktur armii nie odbudowano, ale tak by wynikało to z potrzeb Monarchii Austro-Węgierskiej a nie odtworzenia wszystkich korpusów…


(Franciszek Józef II) #17

A ja myślę, że stara struktura jest ok, po prostu tylko niektóre jednostki na różnych szczeblach byłyby akurat aktywne :-). Ktoś może być dowódcą pułku, brygady, dywizji, korpusu, armii - i wszystko to da się fajnie fabularnie osadzić i wykorzystać :-).


(Xavery edler Kłopocki) #18

Moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem byłaby centralna C. i K. Armee, oraz wojska Landwehry/Hovendu podległe władzom landów. W ten sposób oprócz silnych wojsk państwowych dajemy też pole do wykazania się lokalnie :slight_smile:


(Andrew von Lichtenstein) #19

Czy ja dobrze rozumiem Armia K.u.K. jest jedna i podlega władzom Centralnym Ladwehra i Honved dzielimy na księstwa i każde księstwo te jednostki tworzy ?


(Xavery edler Kłopocki) #20

Tak to widzę. Galicyjska Obrona Krajowa, Tyrolska, etc.