Uprawa winnych latorośli


(Borys Targersdorf) #1

Szanowni @Buerger

Podczas balu, po koronacji, miałem przyjemność i zaszczyt zamienić kilka słów z Herr @Wiktor_von_Vihren’em na temat uprawy winnych latorośli, przy okazji degustacji przepysznego Leopolda.
Pan Wiktor, narzekał na brak ziemi na Pobrzeżu i brak taniej siły roboczej i w tym momencie rozmowy padło hasło kolonie. Mając sprawnie działającą marynarkę wojenną, prężnie działającą firmę produkującą zeppeliny, aż się prosi wyprawa w poszukiwaniu nowych ziem. Nic, nas nie ogranicza.

Ale tu wtrącę się ja.

Za rzeką Litawią, leżą odłogiem żyzne ziemie krajów Koronny św. Stefana. Ziemi tam w bród, taniej siły roboczej też. Też nas nic nie ogranicza :wink:


(Wiktor Toghon) #2

Sprawa kolonii jest, powiedzmy, w trakcie realizacji…
Co do uprawy u Nas, jestem chętny, muszę tylko porozmawiać z księgowym czy to opłacalne.


(Erik Blume) #3

-Jeśli Panowie potrzebujecie siły roboczej do uprawy wińska, to ja jako koneser i znawca chętnie się dopiszę.
Rzucił z dość charakterystyczną czkawką i złapał się za bolącą ciągle po rieslingach, głowę


(Wiktor Toghon) #4

A słyszałeś o nowym wynalazku zwanym alkomatem? Mamy taki na wejściu :wink:


(Andrew von Habsburg, Herzog von Hohenberg) #5

myślę, że w Księstwie Salzburg I Górnej Austrii też znajdzie się ziemia name uprawę Win


(Erik Blume) #6

Spogląda na Herr Viktora wielkimi jak spodki oczami niewiniątka
-Nnie, sir. Nie słyszałem, tożto jakaś moda nowa, zapewne kolonialna?


(Wiktor Toghon) #7

A gdziesz tam, Profesor Ferkunderstein stworzył je w zeszłym roku. Dzięki jego zastosowaniu liczba wypadków spadła o 90 % a wydajność wzrosła o 30%.


(Erik Blume) #8

-Cóż to za…-czknął-Paskudny, kapitalistyczny wymysł, wypraszam sobie. Chcę się zaciągnąć, to jedyna służba, jaką…znów czknięcie szanuję.