Z przyjacielską wizytą


(Borys Targersdorf) #1

Pociąg leniwie wtoczył się na stację. pogoda za oknem przedziału nie zachęcała do wyjścia, jesień tego roku była paskudna. Kraków witał podróżnych opadami śniegu, deszczu i porywami zimnego wiatru.
-Trzeba było siedzieć w w Wiedniu - mruknął Borys
Zabrał swoją walizeczkę i udał się do wyjścia, minął hale dworcową i skierował się do rzędu fiakrów stojących na palcu Kolejowym.
-Do siedziby JE Gubernatora ( @Moritz ) - wydał polecenie i opatulił nogi kocem. Jesień tego roku była paskudna w Krakwie


(Moritz von Oranien-Nassau) #2

Gubernator natychmiast uwiadomiony o przybyciu gościa pojechał zaraz go powitać.
-Witaj mości Borysie! Cóż cię tu sprowadza w ten zimny listopadowy dzień?- powiedział na widok przybysza.


(Borys Targersdorf) #3

-Witam, Ekscelencje. Paskudna pogoda,ale do tego chyba powinniśmy przywyknąć- odparł Borys. Zapłacił fiakrowi za kurs.
-Prowadź. Mości Gubernatorze na pokoje, o interesach chciałem porozmawiać- uśmiechnął sie do @Moritz’a


(Moritz von Oranien-Nassau) #4

-Proszę za mną- powiedział Gubernator.
-Ejże! Podajcie zaraz Panu Ministrowi najlepszego wina.-krzyknał na służących.
Następnie zwrócił się do gościa:’’ Zamieniam się w słuch."


(Borys Targersdorf) #5

Drogi Gospodarzu wystarczy szklaneczka grzańca galicyjskiego.


(Moritz von Oranien-Nassau) #6

Dla takich gości nie mogę niczego żałować.


(Borys Targersdorf) #7

Dziękuję, grunt to krążenie krwi przywrócić. Ekscelencjo, czy możemy pomówić o inwestycjach Maikowski&Targersdorf w Galicji i Lodomerii?


(Moritz von Oranien-Nassau) #8

Słucham.